Translate

środa, 3 lutego 2016

Gibkie myszy

Witajcie :)

dzisiaj będzie w miarę krótko, zwięźle i na temat.

Na początku bardzo, bardzo Wam dziękuję za cudowne komentarze dotyczące szydełkowego amarylisa. Są one miodem na moje serce :) Zdradzę Wam, że storczyka już skończyłam, serwetka także jest na ukończeniu, ale ostatnio mam małe zawirowania życiowe - w pozytywnym znaczeniu i przez ten tydzień mało mnie było w sieci. Przepraszam, że do Was nie zaglądałam - spróbuje nadrobić zaległości, a kwiatka i serwetkę pokażę Wam w najbliższym czasie jak uda mi się za dnia zrobić zdjęcia. 

Dzisiaj pokażę Wam dwie "gibkie" myszy, które zrobiłam jakiś czas temu, na spółkę z moją mamą. Ona zrobiła jedną, ja drugą. Powiem Wam szczerze, że wbrew pozorom, takie malizny i chudziny robi się strasznie długo. Zdecydowanie bardziej wolę szydełkować większe maskotki i elementy składające się z większej ilości oczek. Nacykałam trochę fotek, które pozwolą Wam zobaczyć elastyczność moich myszy :)
 







Myszki mimo swojej gibkości potrafią grzecznie siedzieć bez żadnych podpórek. Szczególnie dobrze im się siedzi na brzegu komody :)



Pozdrawiam Was ciepło
Aneta:)

13 komentarzy :

  1. Świetne te myszki są i fajnie tak wyglądają w duecie.
    Miłego dnia i smacznego pączusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Myszy akrobatki :D Świetne są. Ja też woę zdecydowanie robić większe maskoty. Małe idą mi opornie, więc doskonale rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne myszy :-) Fantastyczna praca zespołowa :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwe mysie piękności:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznościowe są te myszki, urocze i piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne myszorki. Podziwiam umiejętności - sama nie mam odwagi by się zabrać za takie dziergadełka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sama ich nazwa "gibkie myszy" mnie rozbroiła :P A do tego są strasznie słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Są rozkoszne:) Maluszki robi się faktycznie trudniej. Ale ja jakoś wolę robić małe maskotki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Są rozkoszne:) Maluszki robi się faktycznie trudniej. Ale ja jakoś wolę robić małe maskotki.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest ważny :) Motywuje do dalszej pracy oraz jest największą nagrodą.

Łączna liczba wyświetleń