Translate

poniedziałek, 25 maja 2015

Serwetka w kolorze ecru

Witajcie, 


nadeszła pora na umieszczenie pracy do Cyklicznych kolorków. W tym miesiącu jakoś się ociągałam z wrzuceniem pracy, nie z powodu jej nie wykonania - wręcz odwrotnie, serwetka, którą Wam za chwilę pokażę powstała jakiś czas temu, ale nie mogłam jej jakoś poprawnie sfotografować. Zawsze wychodziło coś nie tak - nie sprzyjała pogoda, odbijała się lampa błyskowa, ale przyczyną jest też moje przegięcie podczas usztywniania koronki. Chciałam poeksperymentować i zrobiłam krochmal z cukru i wody dodając trochę za dużo cukru :D - w efekcie jeden róg serwetki przez moją nieuwagę lekko się zagina. Kiedyś, gdy znajdę czas naprawię ten mankament, który mnie razi. Na ten moment pokażę Wam serwetkę z tym niedociągnięciem.

W ogóle serwetka w pierwotnej fazie miała być mini bieżnikiem, ale w trakcie robienia elementów okazało się, że nie mam tak dużych pokładów cierpliwości i wytrwałości i poprzestałam na zrobieniu serwetki. Stwierdziłam także, że chyba wolę wykonywać frywolitkową biżuterię, a w przypadku serwetek nie będę się porywać na takie z łączonych elementów, bo są wbrew pozorom dużo cięższe w wykonaniu.

Jeśli chodzi o kolor ecru/beżowy/kremowy to lubię jego wszelkie odcienie. Kolorek ten jest bardzo neutralny, fajnie komponuje się z innymi barwami. Rozjaśnia pomieszczenia, kojarzy mi się z czystością i elegancją. Mam sporo ubrań, zwłaszcza letnich w różnych odcieniach ecru. 

W tym miesiącu Danutka zadała dodatkowe pytanie: Jakie widzisz plusy i minusy zabawy kolorystycznej i co byś w niej zmienił/ła? - nie będę się tu rozpisywać, bo widziałam u dziewczyn dokładnie to co chciałabym napisać, powiem krótko - ta zabawa pozwoliła mi poczuć się w wirtualnym świecie jak w domu - bloga prowadzę niedługi czas i dzięki Cyklicznym kolorkom miałam i nadal mam okazję poznawać wspaniałe, utalentowane osoby, a także mój blog mógł "ujrzeć światło dzienne" - pewnie gdyby nie kolorki nie mielibyśmy okazji wzajemnie się poznać,  bo w kopalni jaką jest internet często trudno znaleźć coś czego się szuka :) Minusów zabawy nie widzę :) A tak wygląda wspomniana serwetka:






 Banerek zabawy


Uciekam nadrabiać zaległości, bo ostatnio mnie trochę mało u Was, ale obiecuję poprawę, a w kolejnym poście oprócz robótki pokażę Wam obiecaną przemianę roślinki, bo w ogródku zaczyna się dziać :)

Do zobaczenia
Aneta

sobota, 16 maja 2015

Trochę wiosny

Witajcie cieplutko,

dzisiaj przychodzę do Was z innym postem niż zwykle. Na Waszych blogach już od dawna pokazujecie oznaki wiosny -  piękne kwiatki, krzaczki i inne roślinki, które bardzo przyjemnie się ogląda. Ja od jakiegoś czasu mam kolejne hobby - lubię robić zdjęcia, zwłaszcza przyrodzie.Wiem, że nie są to profesjonalne fotki, ale sprawia mi frajdę cykanie więc chciałam się z Wami podzielić niektórymi zdjęciami. Miałam mały problem, które fotki wybrać, bo trochę ich się nazbierało więc w drodze selekcji wybrałam te,które wydawały mi się najlepiej odzwierciedlać piękno natury. Po niektórych roślinkach - zwłaszcza tulipanach pozostały już tylko zdjęcia, bo kwiatki przekwitły, ale na szczęście wiosna jest cudowną porą roku i sprawia, że w ogródku cały czas jest kolorowo.

W tym roku wpadałam także na pomysł, aby uwieczniać zmiany, które rozgrywają się w ogrodzie - konkretnie chodzi mi o zmiany w wyglądzie krzaczków,drzewek owocowych. Zawsze mnie fascynowało,że z takiego zwykłego kwiatka, który po jakimś czasie opada tworzy się zawiązka owocowa i po jakimś czasie cudowne owoce. Zaczęłam więc robić zdjęcia tym zmianom i mam taki plan by co jakiś czas wrzucać w gratisie takie fotki. Co myślicie o takim pomyśle? Czy lubicie oglądać zdjęcia przyrody,czy raczej nudzą Was takie "krajobrazy"?

Dosyć już tego mojego paplania,wrzucam fotki i życzę Wam dobrej nocki :)


















wtorek, 12 maja 2015

Szydełkowa Hello Kitty

Witajcie, 

ostatnio trochę zaniedbuję blog, rzadziej wrzucam posty. Nazbierało się trochę robótek do pokazania, ale jakoś tak nie mam weny na pisanie postów, wolę do Was pozaglądać i popodziwiać. Postanowiłam się jednak trochę ogarnąć i dzisiaj bez zbędnego pisania pokażę Wam maskotkę, która powstała spory czas temu.



Na zakończenie chciałam się jeszcze pochwalić, bo zawsze o tym zapominam :D Jakiś czas temu otrzymałam wyróżnienie Szuflady w Wyzwaniu przez różowe okulary


 oraz Wyróżnienie Kreatywnego Kufra w Wyzwaniu Foto Inspiracja


Pozdrowionka 
Aneta

niedziela, 3 maja 2015

Bransoletki makramowe sprzed lat

Witajcie,

mamy już maj, czas szybko leci, pogoda zaczyna dopisywać więc dopadło mnie małe lenistwo i sporadycznie zaglądałam do komputera. Na początku dziękuję Wam za komentarze dotyczące moich fioletowych frywolitkowych prac :) Obiecuję także poprawę jeśli chodzi o zaglądanie do Was :)

Dzisiaj będzie cościk innego - bransoletki makramowe, które zrobiłam spory czas temu. Miałam kiedyś fazę na takie bransoletki i trochę ich powstało. Były to czasy gdy nie znałam jeszcze frywolitki i szalała moda na bransoletki typu shamballa. Nie będę więcej pisać tylko pokaże Wam fotki.

Zielona bransoletka, której koraliki mają lekko przekłamany kolor w aparacie i wyglądają jakby były szare. W rzeczywistości koraliki mają kolor brudnej zieleni ( to te same koraliczki, których użyłam do zrobienie bransoletki makramowej trzyrzędowej, którą pokazywałam kilka postów wcześniej ).





Różowa bransoletka jest, o ile mnie pamięć nie myli, moim debiutem makramowym. Dorwałam koraliki, które udało mi się zakupić w pasmanterii i sznurek i zaczęłam naukę makramy :)





Życzę Wam miłego tygodnia i serdecznie pozdrawiam
Aneta

Łączna liczba wyświetleń