Translate

wtorek, 7 kwietnia 2015

Wygrane candy + sutaszowy debiut

Witajcie,

jak tam po Świętach? brzuszki pękają? Dwa dni szybko zleciały i chyba nikt nie wygląda jak kotki ze zdjęcia poniżej :D
 

Dzisiaj przychodzę do Was z nieco innym postem niż zwykle - będę się chwalić :) Pierwszy raz udało mi się wygrać candy :) Nigdy nie miałam i raczej nie mam szczęścia jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju gry, loterie, zabawy. Jednak końcówka marca była dla mnie swoistym pierwszym razem :) 

Najpierw udało mi się wygrać piękną bransoletkę u Tereski z bloga Teresa-haft krzyżykowy i biżuteria z koralików za sprawą zabawy, którą zorganizowała, a dla zwycięzców publikujących komentarz pod postem związanym z życzeniami z okazji Dnia Kobiet miała przygotować bransoletkę w wybranej kolorystyce. Udało mi się obok dwóch blogowych koleżanek zgarnąć prezent. Bransoletka jest urocza i pięknie prezentuje się na nadgarstku.



Z kolei 20 marca Biernasia z bloga Szmaragdowo-tymczasowo-moje pasje ogłosiła wyniki swojego candy gdzie zajęłam drugie miejsce- nagrodą miały być dwie bransoletki. Ale to nie wszystko, Biernasia przygotowała dla zwycięzców niespodziankę - mogłyśmy sobie wybrać zestaw do rękodzieła - ja postawiłam na sutasz, bo bardzo podoba mi się biżuteria wykonywana tą techniką i od dłuższego czasu zastanawiałam się czy nie spróbować nauczyć się haftu sutasz.

Bransoletki są super, mają śliczne, letnie kolorki i cudne zawieszki, a w zestawie sutasz otrzymałam kolorowe sznurki i koraliki/kaboszony, które miały poczekać na moją naukę haftu sutasz do czasu po Świątecznego, ale nie wytrzymałam. Rączki mnie świerzbiły i po przejrzeniu kilku stron w internecie i obejrzeniu kilku filmików zaczęłam naukę. Wysutaszowałam sobie niebieską zawieszkę.

Najpierw pochwalę się Wam fotką prezentu, a potem pokażę Wam mój sutaszowy debiut i mam prośbę. Proszę Was o szczere, naprawdę szczere aż do bólu opinie, jak Wam się mój debiut podoba, nad czym powinnam popracować, co zmienić. Czekam na uwagi, bo jak coś robię to chcę żeby wychodziło to jak najlepiej dlatego przyjmę każdą krytykę :) 





Tak prezentuje się mój sutaszowy debiut



Sutasz mi się spodobał, ale pozostanę wierna frywolitce i szydełkowaniu. Na pewno będzie on świetną odskocznią, a że jestem typem, który lubi uczyć się nowych technik będę próbować tworzyć kolejne wywijaski i ślimaczki :)

Pozdrawiam Was cieplutko Aneta

20 komentarzy :

  1. Gratulacje wygranych a co do debiutu choć się nie znam to bardzo mi się podoba;)
    masz rację, trzeba próbować nowych technik, one poszerzają nasze horyzonty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jestem typem uparciucha, któremu jeśli coś się podoba i ma możliwości i dostępne materiały to próbuje samemu to zrobić, tym bardziej, że teraz mamy internet, który jest kopalnią dla samouków :)

      Usuń
  2. Fajnie że udało Ci się wygrać:) Bransoletki są urocze. A wisior, który przygotowałaś pasuje doskonale do wygranej bransoletki. Jeśli chodzi o uwagi to jestem pod wrażeniem!!! Jak na pierwszy raz to super. Pewno fachury od sutaszu dadzą Ci jakieś uwagi, ale mnie się bardzo podoba. Dopatrzyłam się tylko jednej niedoskonałości przy małych granatowych koralikach, ale to jest trudny moment i może miało tak być, w każdym razie nie ujmuje urody wisiorowi:) Kto się nie zna nie zauważy, a mądry nic nie powie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! rzeczywiście miałam małe problemy z montowaniem małych koralików i równym umieszczeniem ich na obrębie sznurka. W internecie jest wiele filmików, tutoriali ale niestety nie do końca pokazują umieszczanie wszystkich szczegółów dlatego robiłam to na wyczucie :)

      Usuń
  3. Gratulacje,prezenty fajne i debiut mi się podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anetko powiem Ci że Ci troche zazdroszczę , tego debiutu, Wisiorek wyszedł pieknie jak na Twój pierwszy. U mnie sznurki i koraliki leża już ponad rok i czekają az się nad nimi ulituję. Zauroczona suteszem jestem równie mocno jak frywolitką. Ani jednego ani druigiego nie spróbowałam.
    A prezeny dostałas bardzo ladne .
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Aniu musisz koniecznie ulitować się nad tymi sznurkami i koralikami - myślałam, że sutasz jest trudniejszą techniką, ale okazało się że nie jest to aż tak trudne jak mi się wydawało, z frywolitką jest podobnie - wystarczy załapać tzw. flipnięcie nitki, które dla mnie było początkowo niezłą zmorą i dalej pójdzie gładko, a internet daje teraz takie możliwości, że spokojnie możemy się wszystkiego nauczyć w domowym zaciszu. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Jak to miło coś wygrać;)Zdarzyło mi się to dwa razy i wiem,jakie to fajne uczucie;)
    Prezenty urocze.
    Zachwycam się Twoim debiutem,bo on wcale na debiut nie wyglada,no ale jak ktoś zdolny to tak ma,wszystko pięknie mu się udaje;)
    Pozdrawiam poswiatecznie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement :) Sama się zdziwiłam, że nawet w miarę mi ten wisiorek wyszedł, a z wygranej cieszyłam się jak dziecko, bo chyba jak każdy uwielbiam dostawać prezenty, a że była to moja pierwsza wygrana to w ogóle skakałam z radości :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Bardzo fajne rzeczy, frywolitki zazdroszczę bo jeszcze nie próbowałam:) a co do sutaszu to uważam że debiut jest udany ale potrzebujesz lepszych sznurków.Ja też ciągle się uczę sutaszu dlatego polecam ci zakup chińskich sznurków, lub pega wiskoza.Zobaczysz i poczujesz różnicę:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę. Jestem zielona jeśli chodzi o zaopatrzenie sutaszowe, a jak będę kiedyś robiła zamówienie to będę wiedziała na jakie sznurki zwrócić uwagę - dziękuję raz jeszcze :)

      Usuń
  7. Gratulacje i co za wspanialy poczatek .

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję wygranej i gratuluję tak udanego debiutu.Pięknie wszystko wyszło,równiutko i w dodatku takim fajnym kolorze.
    Czekam na więcej sutaszowych prac i pozdrawiam poświątecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Debiut bardzo udany- wisior wyszedł pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne prezenty. Twój wisior świetny pod względem kolorystyki. A od strony technicznej żadnych mankamentów nie widzę ale jestem laikiem. Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje !
    A debiut - bardzo mi się podoba. Nie odważyłam się jeszcze tknąć tej techniki, pozostaje mi więc podziwianie. Twoje początki bardzo mi się podobają - i kolor śliczny, i odcienie pięknie podobierane.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest ważny :) Motywuje do dalszej pracy oraz jest największą nagrodą.

Łączna liczba wyświetleń